„Najlepsza praca na świecie” prawie go zabiła
122204 / Grudzień 30, 2009

Okazuje się, że „najlepsza praca na świata” może być bardzo niebezpieczna. 34-letni Brytyjczyk Ben Southall został poparzony przez małą, śmiertelnie niebezpieczną meduzę. Na szczęście, jego życiu i zdrowiu nie zagraża już niebezpieczeństwo – donosi Reuters. wiadomosci.wp.pl