Dzieci musiały spać na ziemi, bo ambasada się spóźniła
136956 / Luty 25, 2010

Sześcioro sierot z Haiti po burzliwych przejściach dotarło szczęśliwie do Miami. Na miejscu czekali na nich nowi rodzice. Wcześniej, w drodze na lotnisko w Port-au-Prince dzieci zatrzymała haitańska policja. Maluchy w wieku od roku do pięciu lat spędziły trzy noce na ziemi w miasteczku namiotowym. Wszystko dlatego, że amerykańska ambasada spóźniała się z dostarczeniem odpowiednich dokumentów. wiadomosci.wp.pl