„Tam nie ma ‚polish jokes’ – Polacy depczą się nawzajem”
195520 / Październik 27, 2010

Nie należy mieć złudzeń, co do tego, czemu rynek pracy w Irlandii został otwarty dla Polaków. Polskich prezesów tutaj raczej nie potrzebują i każdy, kto przyjechał w nadziei, że zrobi szampańską karierę, łatwo może się rozczarować. Ale nawet najgorsza praca pozwala na przyzwoite utrzymanie – najniższa stawka za godzinę to 8.65 euro. Jeżeli chcesz po prostu normalnie żyć, polecam Irlandię. Tu nikt nie opowiada o nas kawałów – mówi Wirtualnej Polsce Piotr Czerwiński, mieszkający w Dublinie, dziennikarz, autor powieści „Przebiegum Życiae”. wiadomosci.wp.pl