Porwali go na oczach dzieci – na głowę nałożyli mu worek
225524 / Luty 17, 2011

Islamabad. Styczniowa noc 2002 roku. W ciszę wdziera się natarczywe pukanie. Do drzwi podchodzi zaspany mężczyzna. Otwiera je. Chwilę później czuje złowrogi chłód lufy karabinu przytkniętej do swojej głowy. Do domu wdziera się grupa mężczyzn. Rzucają go na ziemię. Wyginają jego ręce i skuwają kajdankami na plecach. Do pokoju wbiega rozbudzona kobieta i troje małych dzieci. Są przerażeni. Nieznajomi zarzucają gospodarzowi worek na głowę; wywlekają z domu. On nie ma pojęcia, kim są. Oni nie przedstawiają się, nie mówią, dlaczego przyszli, o nic nie pytają. – Kim jesteście? – mężczyzna jest w szoku. – Lepiej żebyś nie wiedział – pada odpowiedź. wiadomosci.wp.pl