Sprzedaż alkoholu tego dnia bije rekordy
245194 / Kwiecień 18, 2011

Wielki Piątek, zwany Gud Frajdejem, to bardzo bolesny dzień dla mieszkańców Irlandii. W całym kraju obowiązuje bowiem prohibicja. Ulice pustoszeją, a turyści uciekają do Belfastu. Kwestia prohibicji niemal kabaretowo przyćmiewa religijny charakter Wielkiego Piątku. Poprzedzający go czwartek powinien nazywać się Wielkim Czwartkiem, przynajmniej w irlandzkich podręcznikach do ekonomii: sprzedaż alkoholu bije wtedy rekordy, bo ludzie robią zapasy – pisze Piotr Czerwiński w Wirtualnej Polsce. wiadomosci.wp.pl