Znajomy zamachowa: to był zwyczajny koleś, spokojny
250346 / Kwiecień 29, 2011

Białorusini wierzyli, że są bezpieczni. Zamachy, bomby, terroryści – to dzieje się gdzieś daleko. Ich spokój zburzył wybuch w stołecznym metrze. A potem miliony ludzi przeżyło kolejny szok. Zamachowcami nie okazali się być obcy, islamscy terroryści, ale chłopcy z blokowiska, „zwyczajni kolesie” – jak mówi znajomy jednego z nich. wiadomosci.wp.pl