„Bin Ladena załatwili metodą Brudnego Harry’ego”
253320 / Maj 5, 2011

Po zabiciu bin Ladena duża radość wybuchła w USA i pewno nie tylko. Pojawiły się jednak, także u nas, moralizatorskie opinie, że z niczyjej śmierci nie należy się cieszyć. Wypowiadali je na wstępie także komentatorzy, których ciąg dalszy wypowiedzi był właściwie uciechą. Zadowoleniem, że ten Pan poszedł do swego muzułmańskiego raju. Brzmiało to fałszywie i sądzę, że brzmi tak w wielu przypadkach. wiadomosci.wp.pl